Ceny paliw – kolejne podwyżki już w drodze?

Ceny paliw - kolejne podwyżki w drodze

Cena paliw ostatnimi czasy bardzo mocno zaskakują, bowiem są one większe nawet o 30% względem zeszłego roku. Choć jest to spowodowane spadkiem wartości banknotu, tak nie możemy w pełni winę oprzeć jedynie o inflację banknotu. Ważnym czynnikiem wpływającym na cenę paliw, jest przede wszystkim wzrost ceny za baryłkę paliwa. Czy zatem możemy spodziewać się gwałtownego wzrostu cen paliw. O tym w dzisiejszym artykule.

Cena benzyny na świecie

Ropa naftowa Brent, przekroczyła poziom 75 $ za baryłkę. Oznacza to, że ceny paliw wzrosły do najwyższych poziomów od października 2018r. Warto podkreślić, iż benzyna zdrożała o ponad 1 zł, względem poprzedniego roku. Co więcej, benzyna jest znacznie droższa niż przed wybuchem pandemii, mimo iż sytuacja wciąż nie wróciła do normy. Na ich cenę wpływa przede wszystkim inflacja banknotu, sezon na wakacje, ale także potężny popyt. Czy zatem organizacja międzynarodowa krajów producentów ropy naftowej zdecyduje się na kolejne kroki, by pozytywnie wpłynąć na ceny paliw?

Z końcem czerwca, zeszłego roku, cena baryłki ropy oscylowała w granicach 40%, co do obecnych cen widniejących na rynku. Przy tak gwałtownym wzroście może okazać się, iż cena za baryłkę będzie wynosić w najbliższych czasach 80$ za baryłkę.

Ceny paliw – jak zmniejszyć ich cenę

Aktualnie OPEC+ jest w trakcie zwiększenia produkcji ropy. W trakcie 3 miesięcy (z końcem kwietnia), planowali oni zwiększyć produkcję ropy do 1,2 miliona bryłek na dzień, co daje nam blisko 190 800 000 litrów paliwa. Z kolei Arabia Saudyjska powoli rezygnuje z dodatkowych cięć produkcyjnych, a planują oni produkcję na poziomie 1 mln baryłek dziennie.

Oznacza to, iż ok. 2,2 mln baryłek na dzień, to zdecydowanie za mało, jeśli bierzemy na tapet Europę, Azję, czy też obie Ameryki. Mimo, iż pandemia ogromnie wpłynęła na zmniejszenie ilości zamówień np. z Chin, to warto podkreślić, że deficyt produkcji paliwa na rynku zagranicznym jest dosyć spory.

Międzynarodowa Agencja Energii apeluje do grupy OPEC+, by ta podjęła się zwiększenia produkcji paliw na świecie. Dzięki temu unikniemy gwałtownie rosnących cen za paliwo, a także zaspokoimy popyt, który jak wiadomo, jest ogromny. Decyzja ta może zapaść nawet 1 lipca 2021r. czyli w najbliższy czwartek.

Co jeśli OPEC+ nie zwiększy produkcji?

Gdy OPEC+ nie zdecyduje się na zwiększenie produkcji ropy, w ten czas możemy liczyć na gwałtowny wzrost ceny paliw. Mówi się, iż ceny paliw mogą przekroczyć nawet poziom 100$ za baryłkę, a taki wzrost może być odnotowany nawet w przyszłym roku. Jeśli do tego dojdzie gwałtowny spadek ceny naszej waluty, szybko może się okazać, że za 1 litr paliwa będziemy płacić blisko 7 zł. Wszystko zależy od kursu Dolara oraz od działań, które zostaną podjęte. Warto wspomnieć, iż cena będzie ciągle rosnąć, jeśli rafinerie nie zdecydują się na większą produkcję paliw. Czy zatem wielkimi krokami zbliża się era samochodów elektrycznych? – Czas oraz działania wszystko zweryfikują.

Zachęcamy do sprawdzenia innych naszych artykułów!