Transport staje na nogi – Transport drogowy do Chin

Transport staje na nogi - Transport drogowy do Chin

Pandemia która zawojowała całym światem, zniszczyła wiele systemów, bez których świat nie jest w stanie normalnie funkcjonować. Wiele fabryk i potężnych firm zostało z tego powodu zamknięte, ludzie w szczególności ci, którzy byli zatrudnieni na umowę zlecenie, straciło pracę, wszyscy martwią się o swój kapitał, który wcześniej został przeznaczony na lokaty i akcje, a towar zaczął drożeć z powodu zamkniętych granic. Jako gatunek inteligenty, nie dajemy za wygraną i robimy wszystko, by zapobiec rozprzestrzenianiu się wirusa, natomiast są zawody, które wymagają poświęceń, gdyż bez nich nie bylibyśmy w stanie przetrwać. Takim zawodem jest praca w transporcie, który jak się okazuje… wstał na nogi.

Jak funkcjonuje transport podczas pandemii?

W regionie Dalekiego Wschodu firmy przewozowe zaczęły wysyłać ciężarówki do Chin – Takie informacje udało nam się uzyskać od rosyjskiego zrzeszenia przewoźników drogowych Asmap. Jak się okazuje, ruch transportu drogowego w Chinach został w 70% przywrócony, jak sprzed stanu wybuchu epidemicznego.

– Chociaż w wielu segmentach sytuacja jest nadal godna ubolewania np. transport drewna – w Chinach w tartakach nie ma komu pracować. Przewozy eksportowe ruszyły, uaktywnił się także ruch na relacjach chińskich

Stwierdził Siergiej Remizow, szef dalekowschodniego przedstawicielstwa stowarzyszenia międzynarodowych przewoźników drogowych Asmap.

Pozytywne strony pandemii

Zgodnie z informacjami, które udzielił nam Siergiej Remizowa okazuje się, że problem dostaw towarów udało się rozwiązać za sprawą 2 tygodniowego ograniczenia przekraczania granic państwowych, za wyjątkiem przewoźników. Oznacza to, iż wszyscy kierowcy zawodowi, którzy transportują towar z punktu A do punktu B, mogą przekraczać granicę… oczywiście tylko ci, którzy w pozytywny sposób przejdą badania objęte kwarantanną. Informacje te potwierdza Aleksiej Muziejew – główny dyrektor chińskiego oddziału firmy spedycyjnej PEK. Twierdzi on, że do 70% zostały również przywrócone dostawy wewnątrzkrajowe.

– Wiele firm wróciło do normalnego trybu pracy. Dotyczy to nie tylko transportu, ale także sektora produkcyjnego. Stabilizuje się również funkcjonowanie portów. Jeszcze w ubiegłym tygodniu mieliśmy trudności z dokumentacją eksportową, ponieważ chińska służba celna nie działała w pełni. Obecnie problemy te zostały rozwiązane

Powiedział Aleksiej Muziejew.

Jak się również okazuje, transport Chiny-Europa zajmuje dużo mniej czasu, niż przed wybuchem epidemii. Oczywiście wszystko za sprawą opustoszałych ulic i brakiem fantomowych korków. Trzeba również zaznaczyć, iż firmy na dzień dzisiejszy płacą mniej za transport, a to wszystko za sprawą tańszego paliwa, bezproblemowej jazdy po drogach, oraz potężnego zapotrzebowania na artykuły spożywcze.

Transport intermodalny zaczyna funkcjonować

Powrót do życia codziennego odnotowuje również sektor intermodalny. Dokładnie 20 marca przywrócono kursowanie pociągów towarowych do, oraz z Wuhan. Dobrą informacją jest także wznowienie produkcji, co oznacza, że rozpoczęło się również odbudowywanie eksportu towarów. Statystyki jasno przedstawiają, iż przewozy na odcinku chińsko-europejskim osiągnęły 90% poziomu przed wybuchem epidemicznym, co jest niezwykle zaskakującym wynikiem.